05.06 piątek plastyka klasa 4 prace wyślij do 15.06 Temat: Technika kolaż. Na pewno słyszeliście słowo „kolaż” . Nie wiem, czy wiecie, że ma ono związek z plastyką. Jednak kolarz czyli rowerzysta pisze się przez „rz” natomiast kolaż jako technika plastyczna przez „ż” . Mam nadzieję, że zapamiętacie. Bałwanek z gazet. Joanna Bach - Punkt Przedszkolny "Kraina Radosnych Maluchów" w Dubinach. Wykonanie bałwanka zaczynamy od zgniecenia gazet. Zgniecione gazety dzielimy na trzy kupki: małą, średnią i dużą. Z największej ilości gazet robimy dużą kulę i owijamy ją białą bibułą. W podobny sposób wykonujemy dwie pozostałe kule. zgodność z tematem konkursu, wartość plastyczna pracy (gama kolorystyczna, kompozycja, estetyka), komunikatywność i czytelność przekazu, pomysłowość i oryginalność, poprawność merytoryczna pracy. 3. Wyniki konkursu wraz z najlepszymi pracami zostaną opublikowane na stronie internetowej szkoły. 4. Nagrodami dla wszystkich z dostępem do internetu •strony internetowe wybranych muzeów np. www.mnw.art.pl •pogadanka •prezentacja materiału ilustracyjnego •praca z tekstem •rozmowa nauczająca •ćwiczenia •ćwiczenia plastyczne: plakat techniką mieszaną •podsumowanie i omówienie ćwiczeń plastycznych (praca indywidualna, grupowa, zbiorowa) JAK ZROBIĆ KOLAŻ Z PAPIERU Z BABECZKĄ. Sprawdź jak zrobić kolorowy kolaż z papieru makulaturowego. Recykling plastyczny, ćwiczenia sensoryczne i ćwiczenia małej motoryki w jednym. Do tego zachwycający efekt artystyczny. 44. Portrety z gazet 15 W tej serii prezentuję prace wykonane w technice mieszanej – kolaż, monotypia, akryl na klejonym kartonie. Wszystkie prace mają wymiar kwadratu – 50 x 50 cm. Chcialabym zbudowac z nich wielką ścianę wypełnioną portretami ludzi uwikłanych w to, co sami stworzyli – informację. Uczestniczyły w nich systematycznie chętne dzieci, które wykazywały zainteresowania i uzdolnienia plastyczne. W roku szkolnym 2011/ 2012 oraz 2012/2013 w ramach kółka ukierunkowanego na rozwój działalności plastycznej dzieci, skupiłam się m.in. na stworzeniu odpowiednich warunków do rozwijania zainteresowań i aktywności twórczej. WBjcJy. Instagramowy profil @dziewczyna_z_kolazem to zaledwie kilka postów, jednak zafascynował mnie od samego początku. Magda, która go prowadzi, zgodziła się opowiedzieć nam o swoich inspiracjach i pierwszych krokach w artystycznym świecie. Mamy początek nowego miesiąca i – chociaż jest to 1. kwietnia, czyli Prima Aprilis – chcę na poważnie spytać o Twoje początki z kolażem. Jak to się zaczęło? Zaczęło się przypadkiem, po zobaczeniu na Instagramie prac @liquidmemorycollages, jakieś 2 lata temu. Do tamtej pory kojarzyłam kolaż głównie z wycinkami z kolorowych gazet. To było dla mnie zupełnie nowe spojrzenie na znany temat! Estetyka prac Oli totalnie mnie uwiodła. Chyba mam tak od dziecka, że szukam dla siebie coraz to nowych form wyrazu poprzez sztukę. Zaczęłam śledzić kolejnych kolażowych twórców i twórczynie, i zapragnęłam sama pobawić się tą formą. Mówisz, że od zawsze szukałaś dla siebie nowych form wyrazu. W takim razie w jaki inny sposób wcześniej wyrażałaś siebie? Krótko mówiąc: co było przed kolażem? Biblia mowi, że najpierw było słowo i u mnie również najpierw było słowo. W dzieciństwie pisałam z kuzynką książeczki edukacyjne dla dzieci, tworzyłyśmy też razem komiksy. W wieku 8 lat napisałam dla babci swoją biografię – zajęła 5 kartek z zeszytu, ale byłam z niej dumna. Równolegle dużo rysowałam, robiłam z tatą witraże-naklejki ze specjalnych farb na okna (oj, był na to szał w latach 90!) i realizowałam swoje małe projekty diy, np. pudełko obklejone maleńkimi obrazkami z gazet, które reklamowały tapety na telefon do pobrania. Potem była krótka historia z decoupage, akwarelami i robieniem metryczek dla dzieci w ramkach 3D. Moimi ostatnimi zajawkami są właśnie kolaż oraz… haiku. Muszę przyznać, że lista Twoich artystycznych zmagań jest imponująca! Wróćmy jednak do głównego bohatera naszej rozmowy. Zdradź nam, w jaki sposób tworzysz swoje kolaże? Masz jakieś swoje sprawdzone techniki lub rytuały z tym związane? Moje kolaże powstają bardzo spontanicznie. Zaczynam od przeglądania baz zdjęć, starych rycin, obrazów i innych różności. Korzystam prawie wyłącznie z tych, które są na licencji creative commons lub znajdują się w domenie publicznej. Bardzo ciekawe okazy można znaleźć np. na rawpixel. Scrollując ich zasoby, wybieram te, które do mnie „wołają”, czyli przyciągają mój wzrok i są w klimacie, który czuję danego dnia. Mając wybranych już kilka elementów, zaczynam je ze sobą zestawiać. Wtedy przychodzi do mnie pomysł na całą kompozycję. Wybranie pierwszego lub kilku pierwszych zdjęć to jak złapanie fali, na której można dalej surfować. Kiedy siadam do kolażu, lubię mieć przy sobie wielki, ale naprawdę wielki, kubek herbaty. Zwykle puszczam sobie też coś w tle, choć najlepszym akompaniamentem jest padający za oknem deszcz. Zapadający zmierzch też pomaga w wejściu w stan flow. Albo wieczór i deszcz, och, co to za połączenie! Kubek herbaty, deszcz za oknem, flow… brzmi jak przepis na idealny relaks! Czy kolaże Cię relaksują lub są – choć może pójdę trochę za daleko – formą osobistej terapii? Zgadłaś z obiema rzeczami. Robienie kolaży niesamowicie mnie wycisza. Wycinanie skomplikowanych elementów naprawdę wymaga dużej cierpliwości i skupienia. Kolaż jest chyba pierwszą pasją, którą dla siebie odkryłam, a która pozwala mi wejść w stan przepływu. Czasem nie wiem, czy dłubię przy nowej pracy od godziny, czy od trzech. Jako osoba, która dużo siedzi w swojej głowie, jestem temu zajęciu szczerze wdzięczna. To też dobre lekarstwo dla wszystkich przebodźcowanych. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale w Twoich pracach dostrzegłam sporo postaci kobiecych. To przypadek czy stoi za tym coś więcej? Tak, kobiety są mi bliskie. Czerpię z ich kobiecości i dużo się od nich uczę. Są dla mnie czułymi przewodniczkami. Bardzo chciałabym przedstawiać na kolażach kobiety różnorodne, także te, które nie znajdują reprezentacji w innych formach sztuki czy w szeroko pojmowanej popkulturze. Długo szukałam w bazach zdjęć twarzy z trądzikiem, żeby móc wpleść ją w jeden z kolaży. Nie znalazłam ani jednej (jeśli czyta to ktoś, kto wie, gdzie znaleźć takie zdjęcie dobrej jakości i z licencją umożliwiającą jego wykorzystanie, proszę o kontakt!). Sama zmagałam się z trądzikiem przez wiele lat i chciałabym, aby osoby z podobną kondycją skóry wiedziały, że bycie częścią sztuki nie jest zarezerwowane dla gładkich twarzy. Ubolewam, że moja twórczość jest pod tym względem ograniczona. Idea prawdy o ciele w dyskursie publicznym (nie tylko w sztuce) oraz „ciałopozytywności” jest mi bardzo bliska, więc cieszę się, że pojawia się też w Twojej twórczości! Muszę jednak przejść do spraw bardziej przyziemnych: powiedz proszę, czy próbowałaś kiedyś jakoś spieniężyć swoją pasję do kolażu? Póki co tworzę dla samej radości tworzenia. Cenię sobie, że jestem w tym wolna i że skończona praca oznacza, że to, co miałam przekazać, już przekazałam i mogę pójść dalej. Nie muszę też zajmować się marketingiem, drukiem, pakowaniem czy wysyłką. Ale nie wykluczam całkowicie w przyszłości takiej opcji. Widziałam niedawno na Twoim profilu informację o konkursie, w którym zwyciężył jeden z Twoich kolaży. Zdradzisz nam szczegóły? Z tym konkursem to jest naprawdę kosmiczny zbieg okoliczności! Choć niektórzy mogliby to uznać za dowód na moc prawa przyciągania. Tydzień lub dwa przed ogłoszeniem konkursu natknęłam się na Instagramie na dość młodą polską markę odzieżową, Aurelia & Zwei Frauen, i z miejsca zakochałam się w ich kimonach. Zwlekałam trochę z zakupem, bo ich ceny nie sprzyjają pochopnym wydatkom. Zwycięski kolaż Magdy. Czyżby Kopernik rzeczywiście była kobietą? Po tygodniu zachwytów nad tymi kimonami marka ogłosiła na Instagramie konkurs na pracę kreatywną z wykorzystaniem jakiejś rzeczy z ich sklepu. Ostatnio lubię w kolażach dziwność i też na dziwną pracę konkursową postawiłam, ale miałam podskórne przeczucie, że może się udać. Przeczucie przeczuciem, ale zaskoczenie i radość po znalezieniu się w gronie zwycięzców była ogromna. Gratulacje! Czy w takim razie masz jakieś rady dla początkujących w dziedzinie kolażu? Kolaż to naprawdę miła dla początkujących dziedzina. Próg wejścia jest śmiesznie niski – na dobrą sprawę wystarczy komputer i dostęp do Internetu, a w przypadku kolaży analogowych różnego rodzaju stare magazyny, ulotki, a nawet gazetki reklamowe, klej i nożyczki. Do kolaży cyfrowych polecam na początek darmowe programy graficzne, jak np. GIMP. Cały czas wychodzą jego nowe, ulepszone wersje, istnieje również wiele plug-inów, które pozwalają stosować bardziej zaawansowane zabiegi. Jeśli nie miałaś/eś nigdy styczności z programem graficznym, tak jak ja na początku, jesteś w stanie wiele się nauczyć z tutoriali na YouTube. Stronę techniczną będziesz rozwijał z kolażu na kolaż, na samym starcie po prostu daj się prowadzić intuicji. To dobra informacja dla tych, którzy dopiero przymierzają się do kolażu! Na koniec zapytam – czy znajdziemy Cię gdzieś w sieci? Tak, prowadzę konto na Instagramie pod nickiem @dziewczyna_z_kolazem. Zapraszam do wejścia w moją głowę! Wyświetlenia wpisu: 1 282 KOLAŻ Kolaż jest techniką polegającą na komponowaniu obrazów z różnych materiałów i tworzyw naklejanych na płótnie lub papierze. Niektóre fragmenty kolażu można dorysować lub domalować farbami. KOLAŻ - IMIONA Na małych, kolorowych kartonikach przyklejamy litery potrzebne do ułożenia imienia (każdą z innego materiału i na innym tle). Możemy do tego wykorzystać tekturę falistą, tapety, gazety, płótna, bandaże, koronki, sznurki, zapałki, liście, herbatę granulowaną, spinacze biurowe, a nawet gwoździe, czyli wszystko to, co wpadnie nam w rękę. Niektóre litery można po prostu namalować lub wyciąć z gazety. Z przygotowanych liter układamy imię i naklejamy je na papier. Do każdego materiału dobieramy odpowiedni klej (metalowe elementy można przykleić klejem w pałeczkach, stosowanym na gorąco, w pistoletach elektrycznych). KOLAŻ Z BIBUŁY Mieszamy klej roślinny lub wikol z wodą i smarujemy nim kartkę z bloku technicznego. Na kartkę nakładamy kawałki bibuły gładkiej lub gufrowanej (kolorowe fragmenty mogą nachodzić na siebie) w formie dowolnej kompozycji. Następnie moczymy pędzel w mieszance kleju z wodą i przyciskamy bibułę do podłoża, tak aby namokła, a jednocześnie przykleiła się. Gotową pracę pozostawiamy do wyschnięcia. KOLAŻ Z LIŚCI Kartkę z bloku technicznego zaklejamy zasuszonymi, kolorowymi liśćmi (klejem w sztyfcie lub wikolem). Liście wystające poza brzegi równo obcinamy, ale tylko na trzech bokach, na czwartym powinny lekko wystawać poza kartkę. Następnie kartkę naklejamy na kolorowy karton o wymiarach większych niż obrazek, pozostawiając na górze więcej miejsca (przyklejamy tam jeden „samotny” listek). Pracę można wzbogacić o inne elementy wycięte z rysunków, gazet lub papieru kolorowego. Bardzo dobrze na takiej pracy prezentują się owady. KOLAŻ Z OSTRUŻYN Strugając kredki ołówkowe, nie wyrzucamy ostrużyn do kosza. Po zebraniu pokaźnej kolekcji kolorowych ostrużyn (im dłuższe, tym lepsze) układamy z nich dowolną kompozycję, którą naklejamy wikolem na kartkę z bloku rysunkowego lub technicznego. Obrazek uzupełniamy rysunkiem, elementami z papieru kolorowego lub dowolnymi materiałami. Bardzo dobrze prezentują się ostrużynowe motywy roślinne – kwiaty i korony drzew. KOLAŻ Z ZAPAŁEK i PATYCZKÓW DO LODÓW Na kolorowym papierze szkicujemy prosty rysunek. Duże fragmenty zapełniamy przyciętymi zapałkami, przyklejając je klejem (najlepiej wikolem). Pozostałe części pracy uzupełniamy kredkami, farbami lub dowolnymi materiałami. Niektóre elementy wycinamy z kartonu, przyklejamy zapałki i obcinamy ich nadmiar nożyczkami bądź sekatorem. Tak przygotowany element przyklejamy na obrazku głównym. Kolaż – wyjątkowa technika plastyczna bardzo lubiana przez dzieci. W pracach tego typu często wykorzystujemy różnego rodzaju tkaniny, tapety, kolorowe włóczki i wycięte elementy z gazet. Praca plastyczna, to jedna z najchętniej wybieranych form aktywności dziecka w wieku przedszkolnym. Myślę, że na równi z zabawami muzycznymi. Dzisiaj chcę wam pokazać jak w prosty sposób zająć dziecko, gdy pogoda już nie będzie taka ładna jak teraz. To sposób do wykorzystania zarówno dla nauczycieli, jak i rodziców w domu. A jeśli szukacie więcej inspiracji, to znajdziecie je też na mojej grupie na Facebooku. Praca plastyczna materiały Praca plastyczna – materiały Za chwilę się przekonacie, że pomysł jest prosty, łatwy w wykonaniu, daje dużo radości i praktycznie zawsze te rzeczy macie w domu. A oto lista produktów: kartka A4 lub kartka z bloku rysunkowegonożyczkiklej w sztyfciegazetki reklamowe ze sklepu lub katalog Ja dałam mojej córce katalog, bo akurat miałam go pod ręką. Dzięki niemu nie tylko stworzyła piękny kolaż, ale też jej praca pachniała. Wszystko za sprawą stron zapachowych w katalogu, których jest wielką fanką. Kolaż Wykonanie Dajemy dziecku gazetki reklamowe, katalogi, co tam macie pod ręką i inne pozostałe przedmioty. W zależności od wieku, dziecko wycina samo. Uważam, że przedszkolaki powinny same wycinać, nawet jak zrobią to na początku niestarannie. Należy wtedy zadbać o odpowiedni dobór nożyczek. Cała zabawa polega na tym, że to dziecko decyduje jak będzie wyglądać jego kolaż. Jakie elementy z gazetki wytnie, jak je przyklei, poskłada. Walory zabawy Jest kilka korzyści z takiej prostej zabawy. Często wymyślamy trudne rzeczy, zapominając żeby zacząć od tych najprostszych. Tutaj nie tylko ćwiczymy umiejętność posługiwania się nożyczkami, ale też zmysł artystyczny. Na koniec zabawy, dziecko może nam opowiedzieć co jest na obrazku, dlaczego wycięło ten, a nie inny obrazek. Moja córka wykorzystała też kartkę z kalendarza, tam gdzie chciała coś namalowała. Przede wszystkim posklejała kartki, tak żeby powstał jej duży obraz. A wasze dzieci lubią takie zabawy? Czy nie przepadają za pracami plastycznymi? Wolicie prostotę, czy im trudniejsze zadanie tym lepsze? Podzielcie się opinią w komentarzu poniżej. Newsletter Prosty sposób na coś zabawnego, a zarazem pobudzającego wyobraźnię i rozwijającego kreatywność? Gazetowy kolaż!:) Zajęcie fajne, bo nie wymagające prawie żadnych przygotowań – potrzebne nam będą tylko: - gazety, których nie żal będzie nam pociąć - nożyczki - klej - kartki białe lub kolorowe Co robimy? Najpierw wycinamy z dziećmi różne obrazki z gazet – mogą to być części ciała, zwierzęta, rośliny, cokolwiek nam się spodoba. W dzisiejszej wersji razem z dziećmi z hotelu postawiliśmy na części ciała i układanie z nich różnych postaci ale zawsze można zrobić coś całkiem innego – wszystko zależy od nastroju i wyobraźni dzieci:) Zasada jest prosta – im śmieszniej i dziwniej, tym lepiej:) A tak wyglądało końcowe dzieło Natalki, Mateusza i Patrycji (6,7 i 8 lat):

prace plastyczne kolaż z gazet